czwartek, 24 listopada 2011

Ćwiczenia na lepszy seks ! ! !

fot. Scott McDermott
Dobry kochanek powinien być nie tylko czuły, wrażliwy i namiętny, ale także silny, sprawny i wytrzymały. Oto ćwiczenia, którymi wzmocnisz mięśnie przyciągające kobiece spojrzenia i poprawisz technikę w łóżku. Przyłóż się do treningu, a nagrodę dostaniesz co noc. 
 
Przepytaliśmy 2546 kobiet, użytkowniczek portalu kobieta.interia.pl, które - ich zdaniem - grupy mięśniowe męskiego ciała wydają im się najseksowniejsze. Najwięcej głosów padło na klatkę i pośladki, w dalszej kolejności znalazły się ramiona i brzuch:

Którą część ciała mężczyzny uważasz za najseksowniejszą?
Klatka piersiowa31%
Pośladki 28%
Ramiona18%
Brzuch10%
Plecy7%
Nogi6%
źródło: ankieta na kobieta.interia.pl
Jak przekonuje nasza redakcyjna psycholog Beata Dżugaj, taki wybór jest intuicyjny: kobiety wybierają te grupy mięśniowe, które najczęściej angażowane są podczas seksu. Dlatego przygotowaliśmy najszybszy program na lepszy seks, ktory pomoże Ci poprawić wygląd tych mięśni, na które one najczęściej zwracają uwagę - dzięki temu treningowi staną się one Twoimi atutami, nawet jeśli do tej pory uważałeś je za swoje słabe strony. Wykonuj poniżesz ćwiczenia 2-3 razy w tygodniu.

Ramiona

1. Unoszenie przedramion ze sztangą.
Chwyć sztangę szerokim podchwytem. Ugnij ramiona do maksymalnego napięcia bicepsów. Zatrzymaj ruch i powoli opuść ciężar, zostawiając łokcie lekko ugięte. Przy unoszeniu rób wdech, a przy opuszczaniu wydech. Zrób 3 serie po 12-15 powtórzeń.


2. Pompki szwedzkie na poręczach. Złap za uchwyty urządzenia, wyskocz w górę i wyprostuj ręce. Nogi spleć w kostkach i ugnij w kolanach. Ugnij ręce i zejdź tak nisko, jak potrafisz (minimum do kąta prostego w łokciach). Następnie wyprostuj ręce, napnij ramiona i powtórz próbę. Wykonaj 3 serie z maksymalną ilością powtórzeń.

Pośladki
Pośladki :

1. Wykroki z rękami na karku. Zrób wykrok lewą nogą, ręce trzymaj splecione na karku. Ugnij lewą nogę do kąta prostego w kolanie i wróć powoli do pozycji wyjściowej. Kolano zostaw minimalnie ugięte. Zwróć uwagę, aby kolano nie wykroczyło poza linię palców, w przeciwnym razie narażasz swoje więzadła na kontuzje. Po skończonej serii zmień strony. Zaawansowani mogą wykonać to ćwiczenie ze sztangą na plecach. Zrób 3 serie po 12-15 powtórzeń na nogę.


2. Martwy ciąg. Stań jak najbliżej sztangi i chwyć ją nachwytem szerzej niż na szerokość barków. Ugnij nogi, wyprostuj plecy i podnieś sztangę. Następnie bez uginania nóg w kolanach opuszczaj sztangę "po nogach" tak nisko, jak nisko jesteś w stanie zrobić to o prostych plecach. Przez cały czas musisz trzymać głowę lekko odchyloną do tyłu. Wtedy ryzyko, że zaokrąglisz plecy, będzie mniejsze. Wykonaj 3 serie po 12-15 powtórzeń.


Klatka piersiowa

1. Wyciskanie na ławce. Połóż się tyłem na ławce płaskiej, tak byś sztangę miał na wysokości wzroku. Chwyć sztangę nachwytem, tak szeroko, by ramiona były równoległe do podłoża, a przedramiona prostopadłe do sztangi. Nadgarstki staraj się trzymać w pozycji neutralnej. Weź wdech i opuść ciężar powoli na klatkę piersiową, prowadząc łokcie wysoko w linii barków. Wyciśnij go w górę z wydechem do pełnego wyprostu rąk. Zrób 3 serie po 12-15 powtórzeń.

 
2. Rozpiętki. Weź w dłonie lekkie hantle i połóż się tyłem na ławce płaskiej. Ręce trzymaj lekko zgięte w łokciach przed sobą nachwytem na wysokości linii barków. Powoli opuść ciężar do maksymalnego rozciągnięcia mięśni bez zmieniania kątów w łokciach. Wróć do pozycji wyjściowej, nie łącz hantli ze sobą w końcowej fazie ruchu. Wykonaj 3 serie po 12-15 powtórzeń.


Brzuch

1. Zwroty z talerzem.
Weź w ręce talerz od sztangi i usiądź z nim na macie. Ugnij nogi w kolanach do kąta prostego, napnij brzuch i odchyl tułów do tyłu. Ręce trzymaj przed sobą w linii barków, lekko ugięte w łokciach. Wykonaj obszerny ruch z wydechem, najpierw w lewą, a potem w prawą stronę. Całość stanowi jedno powtórzenie. Zrób 3 serie z maksymalną ilością powtórzeń.

2. Przetaczanie sztangi. Wykonaj siad klęczny na materacu. Połóż przed sobą sztangę z dwoma niewielkimi pierścieniami. Trzymając proste plecy, odchyloną do tyłu głowę i napięty brzuch, postaraj się, nie odrywając kolan, przetoczyć sztangę jak najdalej do przodu. Gryf trzymaj na szerokość barków, łokcie lekko ugięte. Wykonaj 3 serie z maksymalną ilością powtórzeń.

 

środa, 23 listopada 2011

Trening 300 Spartan ! ! !


gerard-butler-300-spartan-trening
Jeśli chcesz wyglądać jak Gerard Butler, który w filmie “300″ grał rolę króla Leonidasa to potrzebujesz niezwykle intesywnego wysiłku. Potrzebujesz spartańskiego surowego treningu, który zbuduje siłę, wytrzymałość i wyrzeźbi twoje ciało. Będziesz twardy jak prawdziwy spartanin.
Trening ten polega na wykonywaniu ćwiczeń tak aby suma powtórzeń osiągnęła 300. Oczywiście dochodzić do tego poziomu trzeba stopniowo. Trening jest tak prosty , że można go robić w niemal każdych warunkach, gdyż nie potrzebujesz specjalistycznego sprzętu.
Cały program robimy bez przerwy na odpoczynek.

Trening 300 Spartan:
Podciąganie x 25 powt.
Martwy ciąg x 50 powt.
Pompki x 50 powt.
Skoki na podest x 50 powt.
Stań przed jakimkolwiek podwyższeniem o wysokości około 50 cm. Po prostu 50 razy wskocz na podest obunóż.
Scyzoryki do sztangi x 50 powt.
Podrzut sztangielki x 50 powt.
Stań w rozkroku, trzymając sztangielkę w jednej ręce. Zrób przysiad, opuszczając ciężarek na wyprostowanym ramieniu, a potem wstań, unosząc go płynnym ruchem nad głowę. Zrób po 25 powtórzeń na każdą rękę.
Podciąganie x 25 powt.
Gerard Butler 300
Trening 300 Spartan – Workout film video


8 strachów głównych faceta

Kończysz 40 lat? To nie koniec świata. Zamiast robić z siebie błazna, próbując zachowywać się jak nastolatek, żyj dalej jak facet trzydziestoletni. Tylko trochę mądrzej, w końcu masz już nieco więcej wiedzy i doświadczenia, prawda? (rys. Tomasz Bereźnicki)
Jacek Szumski
Czego naprawdę boi się prawdziwy mężczyzna? Otóż przede wszystkim boi się tego, że zrobi z siebie kompletnego idiotę. Dlatego radzimy, jak wyjść z twarzą z różnych kłopotliwych sytuacji, które mogą Ci się w życiu przydarzyć. 
 
1.
1.
Przegram spórNiewiele jest sytuacji, w których czujemy taką bezsilną złość, frustrację i upokorzenie, jak wtedy, gdy usiłujemy załatwić przez telefon jakiś problem z instytucją, która powinna świadczyć Ci usługi. Może to być: firma ubezpieczeniowa, linie lotnicze, bank, operator, dostawca energii - wszędzie tam siedzą ludzie, którzy są najwyraźniej zatrudnieni po to, aby pozbyć się natrętów.
Dylan Jones, autor poradnika o tym, jak zachować się w każdej sytuacji życiowej pt. "Jak nosić krawat", twierdzi, że składanie zażaleń jest umiejętnością i sztuką. Skuteczność gwarantuje zamiana furii na determinację i kontrolowana wściekłość. W tym wypadku uprzejmość i dobre maniery nie do końca zdają egzamin.

Twoja strategia:
Nie daj się zastraszyć, bądź przygotowany na długą walkę i za żadne skarby nie przyjmuj odmowy.
Zawsze pytaj rozmówcę o nazwisko i zapisz je sobie. Anonimowym urzędnikom łatwiej spuścić Cię na drzewo, a poza tym w następnej rozmowie zwrócisz się do konkretnej osoby.
Użyj całej swojej kontrolowanej agresji, by zmusić ich do przyznania się, że zawalili, a potem wymóc konkretną obietnicę, że w tej sprawie coś zrobią.

 2.
 2.
Ona mnie rzuci
Porzucenie przez kobietę to doświadczenie najdotkliwiej raniące męskie ego. Nawet jeżeli nie wszystko układało się w tym związku tak, jakbyś chciał (a na pewno tak było), to musisz teraz przejść przez kiepski okres. Nie ma na to rady. I w miarę możliwości zachować o sobie dobre mniemanie. A to dlatego, że porzucony facet robi głupie rzeczy - upokarza się, chce bić rywala, chce się zemścić albo zabić. Oczywiście nie trzeba nikomu tłumaczyć, że na ogół dzieje się to pod wpływem alkoholu. Musisz sam przedsięwziąć środki zaradcze.
Twoja strategia:
Ustal sam ze sobą jedno - nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Powroty w 99,9% nie udają się i są niepotrzebnym przedłużaniem tego, co i tak musiało nastąpić.
Nie pij. Wiem, łatwo powiedzieć, ale naukowcy dowodzą, że alkohol działa jak utrwalacz złych wspomnień. Poza tym, pod jego wpływem na bank zrobisz z siebie idiotę, będziesz wydzwaniał do niej i takie tam. A na kacu cierpienia duszy są sto tysięcy razy dotkliwsze.
Pozwól sobie na smutek. Masz prawo cierpieć, ale zaordynuj sobie jako wentyl bezpieczeństwa siłownię 3-4 razy w tygodniu. To sprawdzony sposób.
Dowal sobie obowiązków. To pomaga wyłączyć analizowanie swoich zmartwień, a przy okazji może odniesiesz jakiś sukces w pracy. To podniesie Twoją podupadłą samoocenę.
Utnij sobie romans z życzliwą koleżanką. To też wspaniale podnosi dobre mniemanie o sobie. Ale nie oszukuj jej, jeżeli nie chcesz się angażować. Zostanie Ci niesmak.

3.
Zanudzę ich
Zostałeś poproszony o wygłoszenie mowy publicznie. Bez względu na to, czy to wesele przyjaciela, czy zebranie w pracy, dla większości ludzi jest to poważny stres. Ok. 30% z nas odczuwa paniczny lęk przed wystąpieniami publicznymi. W każdym razie to jeden z lepszych sposobów, żeby sie zbłaźnić, przejęzyczyć, przekręcić czyjeś nazwisko albo, co gorsza, powiedzieć dowcip, po którym zapada straszna cisza.
Dylan Jones radzi zacząć mowę od żartu. Tak na dobrą sprawę słuchacze też się boją, że będziesz mówił długo i nudno, dlatego z wdzięcznością powitają nawet nie bardzo śmieszny żart. Nie wysilaj się na długie anegdoty, bo one wymagają stopniowania napięcia i modulacji głosu, a to, z powodu zdenerwowania, najprawdopodobniej Ci się nie uda. Lepsze są dowcipy sytuacyjne - dotyczące sali, okazji, dzisiejszego newsa. A jeszcze lepsze są żarty z siebie.
Zdecydowanie unikaj dowcipów na temat polityki, religii i seksu, nawet jeśli wcześniej po usłyszeniu ich tarzałeś się ze śmiechu po podłodze. Po co masz na dzień dobry robić sobie wrogów z niektórych obrażalskich słuchaczy? Ale nie wierz w cuda: nie da się wygłosić udanej mowy bez przygotowania.

Twoja strategia:
Zapisz, co chcesz powiedzieć, odczytaj na głos wielokrotnie, a najlepiej nagraj.
Ćwicz, stojąc przed lustrem, bo mówiąc, powinieneś patrzeć na słuchaczy. Jak pisze Dylan Jones, "ćwicz, aż Twoje odbicie w lustrze będzie Cię miało serdecznie dosyć".
Pamiętaj o stroju - masz wyglądać tak, jakbyś właśnie wyszedł z pralni chemicznej. Wiedz, że oko lekko znudzonego słuchacza niechybnie zatrzyma się właśnie na plamce na rękawie Twojej marynarki.

 znudzonego słuchacza niechybnie zatrzyma się właśnie na plamce na rękawie Twojej marynarki.
 4.

Kończę 40 lat

Jak się okazuje, nie tylko kobiety źle znoszą okrągłe urodziny. W nowoczesnym społeczeństwie panuje kult młodości i nagłe lądowanie w kategorii "ludzie po czterdziestce" albo, o zgrozo, "ludzie w średnim wieku", jest traumatyczne. Niektórzy faceci upierają się przy tym, by nie przyjmować wieku do wiadomości, ale naszym zdaniem gość w średnim wieku - ubierający się, zachowujący i mówiący slangiem jak nastolatek - wygląda głupio i żałośnie.
Z biegiem czasu trzeba zmienić reguły gry, choć nie oznacza to przewracania całego swojego życia do góry nogami. Zorganizuj ostatnią, wariacką imprezę (bo, niestety, z biegiem czasu organizm da Ci znać, że nie można już go tak katować), a potem zacznij żyć jak facet trzydziestoletni.
Twoja strategia:
Zrób porządek w szafie i wywal rzeczy, które nosi trzynastoletni syn sąsiadów.
Na kolację zapraszaj kobietę do miejsc, gdzie nie pytają: "I frytki do tego?".
Oglądaj codziennie przynajmniej jeden program informacyjny.
Przestań kłócić się z rodzicami.
Zacznij mówić ludziom miłe rzeczy, ot tak, bo jesteś uprzejmy. 7 załóż konto oszczędnościowe.
Naucz się odróżniać dobre alkohole od "czegoś do wypicia".
Podnieś życiu poprzeczkę i nie zadowalaj się byle seksem, byle jedzeniem, byle towarzystwem i w ogóle byle czym.
•  Zadbaj o swoją formę fizyczną, bo w tym wieku bez regularnego uprawiania sportu, choćby rekreacyjnie, szybko poszybuje ona w dół.
 5.

Zbłaźnię się
O swoich wyczynach na nartach najlepiej opowiadać w pubie przy piwie. Ale może się zdarzyć, że nie będziesz mógł wykręcić się od wspólnego wyjazdu w góry i jeśli nie jesteś zawołanym narciarzem, kompromitacja gotowa. Masz dwa wyjścia: albo złamać nogę pierwszego dnia, a potem spokojnie opalać się i popijać piwo, albo start w innej konkurencji.
Najlepsze rozwiązanie? Oznajmij swoim kompanom, że narty są dla nudziarzy, a Ty od tego sezonu zaczynasz jeździć na snowboardzie. Plusy? Sprawiasz sobie bardzo cool ciuchy i przez pierwszy sezon obejmuje Cię taryfa ulgowa. Minusy - obita kość ogonowa, dlatego koniecznie zabezpiecz sobie tę część ochraniaczem. Instruktorzy obliczają, że po 60 godzinach nauki będziesz jeździł w miarę pewnie.

Twoja strategia:
Kup sobie bardzo dobrze dopasowane buty. Tego jednego nie pożyczaj.
W górach od razu wynajmij sobie indywidualnego instruktora. Dylan Jones radzi: takiego, który specjalizuje się w uczeniu dzieci i nie będzie zwijał się ze śmiechu, gdy upadniesz.

6.
Nie uwiodę jej
Mnóstwo facetów wolałoby raczej znaleźć się w jednej klatce z niedźwiedziem, niż podejść do kobiety, która im się bardzo podoba. Pewnie dlatego tak często lądują w łóżku z jej najlepszą, ale za to brzydszą przyjaciółką. Nieśmiałość, skrępowanie, lęk przed odrzuceniem - to wszystko trzeba w sobie pokonać, by zrobić ten pierwszy krok. Ale podstawą jest zmiana nastawienia i znajomość kilku faktów.
Twoja strategia:
Wiedz, że one też czekają na inicjatywę z Twojej strony. Co tu dużo ukrywać, nie są murem nie do przebicia.
Szybszy wygrywa. Podczas gdy Ty siedzisz w barze i zastanawiasz się, co powiedzieć, Twój szybszy kumpel po prostu podchodzi do niej i przedstawia się. Następnym razem wyprzedź go.
Nie pytaj: "Czy mogę Ci postawić drinka", lecz: "Co pijesz?" - nie usłyszysz od razu krótkiego, zdecydowanego "Nie" i będziesz miał szansę rozwinąć temat.
Zawsze bądź trochę mniej pijany niż ona.
Drocz się, żartuj, kpij z niej trochę, słowem nie bądź łatwy, niech ona też się postara.

7.
 7.
Nie awansuję
Złe układy z szefem to, jak twierdzą naukowcy, jeden z najpoważniejszych stresów faceta. Jest to skomplikowana relacja, w której naturalna męska potrzeba rywalizacji i walki o władzę jest temperowana przez zdrowy rozsądek, który mówi nam, że jednak potrzebujemy tej roboty, bo kryzys i kredyt. Wielu facetów czuje w tej sytuacji upokorzenie. Śni o tym, jak wreszcie wygarnia szefowi wszystko, co o nim myśli.
A tak niewiele potrzeba, żeby sobie ułożyć dobre relacje ze zwierzchnikiem. Wiesz, że większość pracowników ma jakiegoś zwierzchnika - nawet prezesi spółek mają akcjonariuszy, więc umiejętność współpracy z nimi to po prostu dobra praktyka biznesowa. Manipulacja? Bez przesady, my to nazywamy zwykłym realizmem.
Twoja strategia:
Bądź pogodny: nikt nie lubi nadąsanych gburów. I bez tego jest dość kłopotów.
Nie przychodź do niego z problemami: pracownik jest po to, by wymyślać rozwiązania.
Twój szef ma mało czasu, nie zadręczaj go detalami, tylko mów krótko, co i jak.
Zanim zgłosisz jakiś pomysł, przemyśl go 10 razy. Nie liczy się ilość pomysłów, tylko jakość, a on nie ma czasu ich testować.
Pochwal go. Za coś konkretnego (np. udane negocjacje). Korona Ci z głowy nie spadnie, a każdy lubi komplementy.
Przyznawaj się do błędu natychmiast.
I, jak przypomina Dylan Jones: "Dowcipy szefa są zabawne. Zawsze".
 8.

Przegram walkę
Jeżeli jesteś normalnym, sympatycznym facetem, takim jak my, to prawdopodobnie nie umiesz się bić. Ale nawet nieagresywny facet trafia czasem na ponurego, agresywnego typa, który koniecznie chce Ci przywalić. A Ty właśnie jesteś na drugiej randce z kobietą, na której chcesz zrobić wrażenie. Kto nie marzył kiedyś o tym, jak bohatersko broni swej kobiety przed bandą oprychów za pomocą zręcznie wymierzonych, straszliwych ciosów! A tu proszę - godzina próby nadeszła.

Twoja strategia:
Marc MacYoung, ekspert samoobrony, radzi: "Pierwsza zasada - unikaj konfliktu za wszelką cenę". Jeżeli typ zarzuca Ci, że go potrąciłeś - przeproś, korona Ci z głowy nie spadnie, a to lepsze niż rozkwaszony nos. Nie zachowuj się protekcjonalnie i nie dotykaj go, nie poklepuj. To tylko go rozjuszy.
Musisz mu przyłożyć? Dylan Jones przypomina, że osoba, która działa jako pierwsza, zwykle ma większą szansę na zwycięstwo. Działaj znienacka, a Twój cios musi być szybki, zdecydowany i silny. Stań w pozycji dwadzieścia po dziesiątej na lekko ugiętych kolanach, wysuń lewą rękę do przodu, po czym wyrzuć gwałtownie prawą, wspinając się lekko na palce. Uderz przeciwnika prawą pięścią w szczękę, wykręcając rękę tak, by pierwsze zetknęły się z jego twarzą knykcie.

Powodzenia !!! 





wtorek, 22 listopada 2011

Maciej Zień Jesień-Zima 2011/2012


Maciej ZieńMaciej Zień / © KAPiF
Maciej Zień to jeden z ulubionych projektantów polskich gwiazd. Nic więc dziwnego, że na pokazie jego kolekcji na sezon jesień-zima 2011/2011 tłumnie przybyła cała plejada celebrytek. Zamiast jednak skupiać się na ich kreacjach, przyjrzyjmy się dokładnie tym, które zaprezentowały modelki na wybiegu.

Podejrzewamy, że propozycje z nowej linii Zienia przypadną do gustu sporej części z Was. Oprócz eleganckich sukienek na pokazie pojawiły się również płaszcze i spodnie rurki.

Jak myślicie, która gwiazda jako pierwsza pojawi się w kreacji z kolekcji widocznej poniżej?
































































Louis Vuitton - kolekcja jesień-zima 2011/2012


więcej zdjęć